• Wpisów:4
  • Średnio co: 274 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:08
  • Licznik odwiedzin:1 321 / 1375 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE TREŚCI W JAKICH KOLWIEK CELACH.
SKOPIOWANIE GROZI NARUSZENIEM PRAW AUTORSKICH.
 

 
Na początek co powiecie na moje opowiadanie :

Straszne opowiadanie

Dawno, dawno, bardzo dawno temu stał sobie dom. Zwykły normalny dom w, którym nikt nie mieszkał. Oczywiście wtedy wszyscy tak myśleli.
W każde Halloween działo się tam coś bardzo dziwnego. Było słychać różne dźwięki, odgłosy, trzeszczące drzwi i zasłony w oknach same powiewały…
Ludzie powiadali, że dawno temu, kiedy jeszcze nie było mnie ani ciebie .Mieszkała tam czarownica, ludzie spalili ją na stosie. Postąpili nie słusznie, gdyż Miranda, bo tak właśnie miała na imię, nie była żadną czarownicą z miotłą. Ona tylko leczyła chorych, używając przeróżnych ziół o różnych właściwościach.
Pewnego strasznego Halloween, gdy dzieci przebrały się za wilkołaki, duchy, wampiry i inne stwory. Według starej tradycji zbierały słodycze. Stanęły przed tym ‘’domem’’. Nikt nie ośmielił się wejść do niego. W końcu grupka uczniów zdobyła się na odwagę i podchodząc jeden z nich nacisnął dzwonek od drzwi. W całym domu rozległ się mrożący krew w żyłach przeraźliwy hałas, tak głośny i upiorny, że nie jeden by uciekł. Jakie było ich zdumienie, kiedy drzwi same się otworzyły. Julia, Faustyna, Maciek i Alex weszli do domu .Gdy tylko przekroczyli próg z hukiem zatrzasnęły się za nimi drzwi. Dom wyglądał przerażająco i było słychać różne dziwne odgłosy.
-Ten dom wygląda jak na filmie- Powiedziała Julia.
-Masz racje, ale jak na jakimś strasznym horrorze- Odpowiedziała jej wystraszona Faustyna.
-Zobaczmy lepiej czy ktoś tu mieszka!. Ten dom naprawdę jest nawiedzony- Rzekli chłopcy.
Cała grupka weszła do pierwszego pomieszczenia, które okazało się salonem. Wisiał w nim ogromnych rozmiarów żyrandol, który dawał dziwne wrażenie, że zaraz spadnie. Pod żyrandolem stała postać. Miała podpaloną czarną suknie i wyglądała przerażająco. A na dodatek nie miała twarzy. Tak jak myśleli, to był duch, a raczej duch Mirandy. W pierwszej chwili wszyscy wstrzymali oddech, a w drugiej… uciekli. Wszystko opowiedzieli dorosłym, którzy poszli po księdza i przeszukali dom. Nic nie znaleźli, nic oprócz obrazu, który wisiał na żyrandolu. Na obrazie pisało krwią ‘’Wynoście się i nigdy nie wracajcie’’. I tak zrobili. Nikt nigdy więcej nie ośmielił się wejść do tego domu, nikt z wyjątkiem pewnego chłopca o którym słuch zaginął.
Napisała : Kamila Bojarzuk
 

 
Hey, to mój pierwszy wpis
Ten blog będzie poświęcony na pisanie.
Kocham pisać to moje hobby.
To sprawia mi radość. myślę, że czytając to sprawie wam radość <3